O nas

Lidia Jasińska-Pokorska

Prezes Fundacji Rozwoju Tadam


Jestem kobietą, matką, żoną, organizatorką, społeczniczką, idealistką, miłośniczką rękodzieła, natury, slow life.

Jednego dnia przenoszę góry, innego chlipię przed lustrem. Gdy pojawia się cel, staję na rzęsach, by do niego dotrzeć. A gdy przychodzi mój słabszy czas, przeraża mnie nawet rozmowa z panią na poczcie. Czasami budzi się we mnie tygrysica i zagryzę, gdy coś zagraża mojemu otoczeniu, a potem zamieniam się w cichego anioła i usuwam się w cień spokojnie obserwując świat.

Lubię ciszę, szum wiatru, zapach skoszonej łąki, motyle, ogień, paprocie, polne kwiaty, jeżówki, rosochate wierzby, zapach drewna, deszcz. Uprawiam warzywa w ogródku.

Nie cierpię plastiku, przemocy, firanek w oknach. Boję się pająków i nie nawidzę pajęczyn, dlatego rzadko bywam w lesie, choć kocham drzewa. Panicznie boję się węży. I chorób. Gdy się spieszę, jestem zła i mam tachykardię. Nie umiem zrozumieć, dlaczego ludzie śmiecą wokół siebie.

Żle się czuję w zatłoczonych miejscach. Onieśmiela mnie liczne towarzystwo, szczególnie męskie, w obecności urzędników zapominam jak się nazywam. Podczas wizyty lekarskiej ciśnienie skacze mi do koszmarnie wysokich wartości. Boję się lekarzy i … nauczycieli. Moja skłonność do ryzyka wynosi 0.

Na każdym pogrzebie (nawet oglądanym w TV) płaczę bez opamiętania. Łzy lecą gdy słyszę hymn, a nawet hejnał. Wzruszają mnie śluby, filmy i reklamy.

Miałam 3 cesarki i straciłam swoją pierwszą ciąże. Karmiłam piersią dwoje dzieci, a jedno wyłącznie butelką. Jestem świetną matką.

Nie lubię ścierać kurzy. Mogę myć okno 2 godziny, a ono i tak jest brudne i wymazane. Za to genialnie układam, rozkładam, porządkuję, segreguję.

Nie umiem tankować paliwa….

Jestem mistrzynią w robieniu zakupów.

Lubię działać. Nie umiem usiąść i siedzieć. Nosi mnie. Muszę mieć coś do zrobienia, plan, projekt, inaczej jestem chora.

Dopiero po studiach nauczyłam się, który to por, a który seler. Ale wciąż mylę strony lewą z prawą. Boję się jeździć samochodem poza Płockiem, bo mam brak orientacji w terenie.

Walczę ze swoimi lękami, zaciskam zęby, zamykam oczy, biorę głęboki wdech i próbuję. Raz się udaje, raz nie. Lubię się zamartwiać.

Jestem absolwentką Informatyki i Ekonometrii na UŁ, obroniłam pracę magisterską nt. zastosowania sztucznych sieci neuronowych do prognozowania cen na giełdzie na kierunku Komputerowe Metody Badań Operacyjnych…. Jestem totalnie ścisłym umysłem, bliżej mi do całek i różniczek, niż do poezji, a historii nie cierpię. Uwielbiam wzory matematyczne, statystykę i pracę w arkuszach kalkulacyjnych. Popełniam błędy językowe. Beznadziejnie mówię po angielsku.

Preferuję dietę wegetariańską, uwielbiam rukolę, pomidory i … słodycze. Dzień bez kawy jest dniem straconym. Wypijam także 10 herbat dziennie…. albo więcej. Prowadzę ekologiczny dom, dbam o pszczoły i straszę karą rolników stosujących opryski w ciągu dnia. Kocham konie i psy, wilka mogłabym adoptować, płaczę gdy widzę transport zwierząt do rzeźni. A mam czarnego kota, regularnie ratuję ptaki i jaszczurki z jego paszczy….

Czasami czuję, że jestem słaba, ale jestem silna. Jestem spokojna, do czasu, aż wyjdę z siebie. Wtedy jestem jak huragan. Nie wierzę w siebie, sama rzucam sobie kamienie pod nogi. Jestem uparta jak muł, jestem koziorożcem. Jestem w stanie nauczyć się wszystkiego, kocham zmiany w życiu, nie umiem stać w miejscu.

Mam wspaniałą rodzinę. Kocham ich ogromnie, oni dają mi siłę.

Lubię spać do południa, najlepiej pracuje mi się nocami. Godzinam mogę układać klocki lego, puzzle, łamigłówki, grać w proste gry strategiczne. Uwielbiam robótki ręczne. Kocham projektować. Nie cierpię ćwiczyć. Ani biegać. Ani pływać. Za to lubię spacerować. Ale uwielbiam sport…. oglądać na kanapie w TV. Szczególnie tenis oraz zawody lekkoatletyczne i curling. Nie lubię gier zespołowych. Nie nawidzę rywalizować.

Nie oceniam nikogo. Szanuję każdego. Wciąż analizuję sytuacje, procesy, szukam wytłumaczenia, zależności. Lubię się uczyć i rozwijać, w szkole byłam kujonem. Jestem obserwatorem, nie lubię być w centrum uwagi. Nie lubię rządzić, lubię planować.

Jestem totalnie apolityczna. Rozpoznaję 3 polityków w tv. Nie lubię telewizji, nie obejrzałam w życiu żadnego horroru, lubię lekkie komedie i filmy sensacyjne, w których absurdalnie leje się krew. Obecnie zakochana jestem w książkach Eleny Ferrante. Mogłabym całe dnie słuchać Portishead, Massive Attack oraz Morcheeby. Jestem uzależniona od internetu.

Nie mam pamięci do twarzy, nie zapamiętuję ludzi, wciąż pytam męża, kim są ci ludzie w telewizji. Dlatego często nie witam się z osobami, które poznałam. Po prostu nie umiem skojarzyć kto to jest, wcale nie udaję, że ich nie znam.

Nie umiem zapamiętać tytułu książki ani filmu. Za to wciąż pamiętam, które śpiochy gdzie kupiłam, dla którego dziecka lub od kogo dostałam. Na zawsze zapamiętuję wydarzenia, sytuacje, rozmowy.

Nie lubię podróżować, bo mam chorobę lokomocyjną. Okropną. Ale aby zobaczyć Włochy, Islandię, Kraje Skandynawskie się poświęcę….

Jestem kobieca, lubię dbać o wygląd, ładnie wyglądać, stroić się, malować. Kocham zakupy…. chodząc po sklepach w galeriach odpoczywam. Lubię chodzić w jeansach. Mam piękne oczy. Lubię swoje dłonie i bardzo szczupłe nadgarstki.

W moim życiu ogromnie dużą rolę pełnią kobiety, to one mnie inspirują, wzmacniają, wspierają, podnoszą gdy upadam, przyszywają mi skrzydła, gdy te odpadają, poprawiają koronę, gdy spada. Mam ogromne szczęście, bo cudownych kobiet w moim życiu nie brakuje.

Mam wiele talentów, mnóstwo zalet i sporo wad. Lubię odkrywać w sobie nowe umiejętności. Najtrudniejszą rzeczą dla mnie, jest prosić o pomoc.

Jestem jaka jestem. Raz lepsza, raz gorsza. Czasami zwyczajna i pospolita, zmęczona, zniechęcona, czasami wielka, wyjątkowa, zaangażowana, pełna wigoru. Jestem dumna.

Założyłam Fundację Rozwoju Tadam. Jestem jej prezesem. Jestem Lidka Jasińska-Pokorska.